Plotka jako narzędzie. Dlaczego to zawsze „jej wina”, gdy komuś powinęła się noga

Plotka rzadko bywa niewinna. Zdecydowanie częściej jest narzędziem – tanim, skutecznym i brutalnie prostym. Wystarczy wzbudzić napięcie seksualne albo poczucie winy, najlepiej to dobrze znane, by odwrócić uwagę od realnych problemów.
A skoro poczucie winy tak doskonale sprzedaje produkty i usługi, dlaczego miałoby nie sprzedawać narracji o cudzym niepowodzeniu?

Kobieta stojąca z boku, wykluczona i oceniana, podczas gdy inne osoby wymieniają szeptane plotki w tle

Mechanizm stary jak świat, skuteczny jak reklama

Gdy ktoś zawodzi – jako lider, instytucja, środowisko – potrzebuje historii zastępczej. Historii, która:

  • wywoła emocje,
  • uprości przekaz,
  • da społeczne przyzwolenie na ocenianie.

Najlepiej sprawdza się kobieta. Bo jej życie prywatne zawsze „nadaje się” do analizy, a ciało, relacje i role społeczne można bezkarnie wyciągnąć na pierwszy plan. Wtedy fakty schodzą na dalszy plan. Odpowiedzialność się rozmywa. Problem znika.



Kobieta jako idealny osioł ofiarny

Kobieta w narracji plotkarskiej rzadko bywa specjalistką, ekspertem czy autorką sukcesu. Znacznie częściej staje się:

  • „zbyt ambitna” albo „za mało skromna”,
  • „niemoralna” albo „zaniedbująca”,
  • „za bardzo widoczna”.

To wygodne. Bo zamiast rozliczać system, rozlicza się jednostkę. Zamiast pytać co nie działa, pyta się co ona zrobiła nie tak.


„Podziwiam Pani intelekt, energię i uczciwość.
To motłoch karmi się sensacją, nie prawdą.”
Albert Einstein, list do Marii Skłodowskiej-Curie


Marie Curie i historia, która wcale się nie zestarzała

Gdy Marie Curie znalazła się w centrum skandalu obyczajowego, nikt nie podważał jej odkryć naukowych. Podważano ją – jako kobietę. Jej kompetencje przestały być tematem. Liczyło się życie prywatne.

Albert Einstein w liście do niej pisał z oburzeniem o „motłochu”, który potrzebuje sensacji zamiast prawdy. Ten list nie jest tylko historyczną ciekawostką. Jest dowodem, że mechanizm działał wtedy i działa dziś – niemal identycznie.

Zmieniły się media. Nie zmieniła się logika.



Kto naprawdę korzysta na plotce?

Zawsze warto zadać sobie jedno pytanie: komu to służy?

  • Kto przestaje być rozliczany?
  • Czyje błędy znikają z nagłówków?
  • Dlaczego sensacja pojawia się dokładnie wtedy, gdy należałoby mówić o konkretach?

Plotka nie powstaje w próżni. Jest wygodnym zasłonieniem niewygodnych faktów.



Dlaczego wciąż to łykamy?

Bo emocje są szybsze niż myślenie.
Bo łatwiej ocenić kobietę niż strukturę.
Bo moralne oburzenie daje złudne poczucie wyższości, a prawda wymaga wysiłku.

A jednak zdrową alternatywą – także społecznie – jest świadome zatrzymanie się i zadanie sobie pytania, czy przypadkiem nie uczestniczymy w cudzym alibi.



Zdrowa alternatywa dla plotki

Zdrowe Alternatywy to nie tylko jedzenie, zioła i styl życia. To także higiena myślenia.
Zamiast powielać sensację:

  • szukaj faktów,
  • oddzielaj emocje od informacji,
  • patrz, kto zyskuje na danej narracji.

Bo gdy następnym razem zobaczysz „skandal wokół kobiety”, być może wcale nie patrzysz na jej historię.
Być może patrzysz na czyjąś ucieczkę od odpowiedzialności.


Gdy świat próbuje wytrącić cię z równowagi emocjami i cudzą narracją, najważniejsze jest zachować jasność myślenia. Reszta traci moc.


Napar „Na chłodną głowę i mocny kręgosłup”

Składniki:

  • 1 łyżeczka melisy – na uspokojenie i równowagę,
  • 1 łyżeczka liścia pokrzywy – symbol siły i „kręgosłupa”,
  • ½ łyżeczki korzenia lukrecji lub kozłka* – na odporność na stres,
  • plaster imbiru lub szczypta – na klarowność i energię,
  • 250 ml gorącej wody.

* w wersji wieczornej – kozłek, w dziennej – lukrecja

Przygotowanie:
Zioła zalej gorącą, ale nie wrzącą wodą. Parz pod przykryciem 10 minut. Pij powoli.



Komentarze

Blog dla wszystkich, którzy kochają ZDROWE JEDZENIE, poszukują ZDROWYCH ZAMIENNIKÓW różnych produktów, myślą EKOLOGICZNIE i EKONOMICZNIE.